|
|
|
|---|---|
|
Była sobie razu pewnego wioska. Wszystkim wiodło się tam wspaniale. Sąsiad wspomagał sąsiada. Mieszkańcy byli życzliwi i uprzejmi. Pewnego razu jednak coś zakłóciło tę sielankę. Na ludzi padła straszna trwoga, taka, że nawet najdzielniejsi chowali się w domach. Smok, który stał się przyczyną tego zagrożenia panoszył się beztrosko u podnóży gór Kharag-Lar. Usadowił się wygodnie w głębokiej pieczarze i żądał codziennie na żer jedną młodą nadobną dziewicę. Załamał się król i rzecze: - Zwołajcie mi tu najdzielniejszych mężów z całego świata i nie szczędźcie im pieniędzy na żołd. Ogłoście, że ten, który pokona bestię, dostanie za żonę mą córkę! - Tak jest panie! - ukłonił się sługa i natychmiast począł szukać różnych żołdaków. Na próżno rycerze się gromadzili się przy górze Kharag-Lar ginęły kolejne piękne białogłowy. W końcu przyszedł czas na księżniczkę. Tego oburzony Jerzy już nie wytrzymał. Stanął przed królewskim tronem i rzekł: - Miłościwy królu! Jako twój sługa mam obowiązek ruszyć do walki ze smokiem. Podejmę się tego i uwolnię twoją córkę! - Niechże tak będzie - odrzekł król - idź i walcz! Jerzy wrócił do domu i wdział swą najlepszą zbroję. Ze stajni wyprowadził konia i ruszył na potwora. Gdy rycerz stanął przed plugawym obliczem stwora przeszły go dreszcze. Wtem bestia skoczyła do Jerzego i uderzeniem łapy przewróciła go wraz z koniem. Smok rozszarpał końską krtań i skoczył do młodzieńca, który został powalony na ziemię i już myślał, że nastąpił jego koniec, gdy nagle sklepienie niebieskie się rozerwało i chwała pańska zewsząd ich oświeciła. Potwór porażony tak ostrym światłem, odskoczył w bok, a waleczny mąż wstał i nagle dojrzał konia cudownego oraz magiczną włócznię. Wsiadł na rumaka i jednym uderzeniem broni przebił smoka tak, że ostrze przebijając jego nozdrze zmiażdżyło dolną część paszcz, przybijając smoka do żyznego czarnoziemu. Jerzy uwolnił księżniczkę i żyli razem długo i szczęśliwie, a w miejscu walki z bestią wyrosły kwiaty, później nazwane smoczymi liliami, a cudowną włócznię, przechowywaną z czcią orzeczono włócznią Świętego Maurycego. Opracowane przez: Janusz Pieczywek |
|
|
Projekt i wykonanie: adamP.
|
|